Koralowiec Seriatopora hystrix.

Zanim koralowce (na zdjęciu) powróciły po wymieraniu perm/trias, minęły miliony lat. Jednak rafy zaczęły powstawać krótko po tym katastrofalnym zdarzeniu (źródło: Wikimedia Commons).

250 milionów lat temu życie na Ziemi przeżyło największy kataklizm w swoich dziejach. Wyginęło 90 procent gatunków zwierząt morskich, w tym trylobity oraz większość przodków późniejszych amonitów.

Wymieranie na granicy permu i triasu spustoszyło morza i oceany. Minęły lata, zanim życie zaczęło wracać na swoje wcześniejsze pozycje.

Okazuje się jednak, że odrodzenie się morskich organizmów trwało znacznie krócej niż do tej pory przypuszczano. Już po 1-2 mln lat – a nie, jak wcześniej oceniano, po 10 mln lat – pojawiły się pierwsze rafy. Początkowo nie były one budowane przez koralowce, ale przez glony i gąbki. Niemniej życie już wtedy rozwijało się bujnie.

Wnioski, do których doszedł zespół naukowców francuskich i szwajcarskich, pokazują, że zwierzęta morskie zaczęły swoją ponowną ekspansję od 10 do 30 razy szybciej niż zakładano. Największe wymieranie w dziejach Ziemi nie zdołało zatrzymać pochodu życia na dłużej niż dwa miliony lat.

Odkrycie wskazuje też na to, jak słabo znamy jeszcze mechanizmy rządzące zachowaniem organizmów po masowych wymieraniach. Naukowcy skupiają się przede wszystkim na przyczynach wyginięć, natomiast o wiele mniej uwagi poświęcają ich skutkom. Badania takie, jak prowadzone przez francusko-szwajcarski zespół, mają szansę to zmienić.

Źródło: Nature Geoscience