Farma wiatrowa w okolicach Caen (Francja).

Przyszłość elektrowni wiatrowych może zależeć od... decyzji chińskiego rządu ograniczającego eksport rud rzadkich metali (źródło: Wikimedia Commons, fot. Olivier Tétard).

Bogactwa naturalne nie od dziś stanowią świetną kartę przetargową w politycznych i ekonomicznych rozgrywkach. Zmieniają się tylko rodzaje złóż, metali i kruszców wykorzystywanych do utrzymywania w szachu państw, a nawet całych kontynentów.

Nowoczesna gospodarka coraz bardziej uzależniona jest od pierwiastków ziem rzadkich. Znajdują one zastosowanie w wielu dziedzinach, począwszy od produkcji elektronicznych gadżetów, a skończywszy na panelach słonecznych.

Nic dziwnego, że posiadacze bogatych złóż takich pierwiastków chcą z nich czerpać jak najwięcej korzyści. W zeszłym roku Chiny ograniczyły eksport neodymu. Jest on wykorzystywany przez producentów elektrowni wiatrowych.

Ograniczenie eksportu miało jeden główny cel – obniżenie cen neodymu w samych Chinach, przy jednoczesnych podwyżkach za granicą. Dzięki temu Kraj Środka może zyskać na dwa sposoby:

  • zarobić więcej na samym eksporcie, zwiększając zyski przy mniejszym wydobyciu,
  • zwabić do Chin producentów elektrowni wiatrowych, chcących ograniczyć koszty produkcji swoich urządzeń.

Drugi z czynników powoduje, że kraj eksportujący cenny pierwiastek staje się zarazem ośrodkiem nowych technologii. Chiny dobrze odrobiły lekcję z czasów kolonialnych, kiedy to ubogie europejskie kolonie sprzedawały tanio swoje bogactwa naturalne, kupując w zamian (znacznie droższe) produkty przemysłowe z tych samych bogactw. Budowało to potęgę państw Starego Kontynentu, przy jednoczesnym drenażu ich zamorskich posiadłości.

I jeszcze jedno. Działania Chin mają również na celu ograniczenie nielegalnej eksploatacji złóż, która stała się w tym kraju prawdziwą plagą. Spora ilość eksportowanych metali jest wydobywana pokątnie, co uszczupla przychody Państwa Środka.

Jak uniezależnić się od monopolisty?

To, co dobre dla Chin, działa oczywiście na szkodę innych państw, zwłaszcza tych, które inwestują w rozwój nowych technologii. Istnieją dwa możliwe rozwiązania problemu:

  • ograniczenie zużycia bogactw naturalnych, do których dostęp został ograniczony przez kraj-monopolistę
  • i poszukanie możliwości zdobycia metali w innych częściach świata.

Druga opcja wydaje się bardziej atrakcyjna, przynajmniej zdaniem amerykańskiego rządu – doniósł portal ScienceDaily. Znalezienie alternatywnych dostawców bądź złóż metali ziem rzadkich może być jednak zajęciem długotrwałym, a zapotrzebowanie na konkretne pierwiastki i minerały zmienia się błyskawicznie, wraz z coraz większym tempem rozwoju nowoczesnych technologii. Być może szybszym i tańszym sposobem uniezależnienia się od Chin byłoby położenie większego nacisku na recykling rzadkich metali?

Źródło: ScienceDaily

Tétard