Polska 265 milionów lat temu (późny perm)

Polska w przeszłości geologicznej

Sucho i gorąco, jak nad Morzem Martwym

Niecałe 270 milionów lat temu teren Polski znajdował się w zwrotnikowych szerokościach geograficznych. Klimat był gorący i suchy.

Z północnego-zachodu wkraczały wody płytkiego morza, tak zwanego morza cechsztyńskiego. Jego wody szybko parowały, co prowadziło do wytrącania się dużych pokładów soli i gipsów.

 

Zasięg morza cechsztyńskiego na terenie dzisiejszej Polski.

Zasięg morza cechsztyńskiego na terenie dzisiejszej Polski. Morze wkroczyło z północnego-zachodu (uwzględniając dzisiejsze kierunki świata) w późnym permie.

Był to płytki zbiornik, w którym poziom wody rytmicznie podnosił się i opadał. Zjawisko to miało związek ze zlodowaceniami, które w tym samym czasie istniały w rejonie bieguna południowego.

Świat w późnym permie, 260 milionów lat temu. Europa znajdowała się w niskich szerokościach geograficznych półkuli północnej, w pozycji porównywalnej z położeniem dzisiejszej Sahary, i stanowiła część ogromnego kontynentu Pangea. Takie położenie powodowało, że na obszarze naszego kraju panował klimat gorący i suchy.

Świat w późnym permie, 260 milionów lat temu.
Morze Martwe (© frag - Fotolia.com).

Krajobraz znad Morza Martwego. Podobnie musiało wyglądać morze cechsztyńskie zalewające w późnym permie terytorium dzisiejszej Polski. W takich warunkach powstawały wielkie złoża soli, które dzisiaj eksploatowane są między innymi w Kłodawie na terenie centralnej Polski. Warto wiedzieć, że złoża soli z Wieliczki i Bochni są o wiele młodsze (mioceńskie) i liczą sobie „zaledwie” 15 milionów lat.

Te sześcienne kryształy to sól kuchenna, czyli minerał halit, która wytrąciła się z cechsztyńskiego morza blisko 270 milionów lat temu. To właśnie złoża takiej soli są eksploatowane w kopalni w Kłodawie.

Kryształy minerału halitu, czyli soli kamiennej.
Gips cechsztyński z Legnicko-Głogowskiego Zagłębia Miedziowego.

Z wód szybko parującego morza cechsztyńskiego wytrącała się nie tylko sól kamienna, ale także węglany wapnia i magnezu (kalcyt, dolomit) oraz siarczany wapnia – anhydryt i widoczny na zdjęciu gips. Gips tworzy efektowne, choć bardzo delikatne kryształy w kształcie tabliczek, igiełek, a także charakterystyczne zrosty kryształów przypominające wyglądem jaskółcze ogony.

Gipsy permskie eksploatowane są w centralnej Polsce i na Dolnym Śląsku. Złoża gipsów z Doliny Nidy są o wiele młodsze (mioceńskie), liczą sobie 15 milionów lat – tyle ile sole z Wieliczki.


 

Z morzem cechsztyńskim związane są także złoża miedzi i srebra

Polska jest jednym z największych producentów tych metali na świecie. Złoża znajdują się na Dolnym Śląsku, na terenie Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego.


 

Tak mogło wyglądać wybrzeże morza cechsztyńskiego w rejonie Gór Świętokrzyskich (rys. Edyta Felcyn).

Morze wkroczyło z północnego-zachodu, opierając się o pas wyżyn i niszczejących gór powstałych podczas orogenezy waryscyjskiej na terenie południowej Polski. Wody morskie wpłynęły w górskie doliny, tworząc wybrzeże przypominające wyglądem dzisiejszą Chorwację, jednak bardzo ubogie w roślinność (poza nielicznymi drzewami szpilkowymi).

Nasączony wodą rumosz skalny spływał po stokach, tworząc rozległe stożki napływowe zarówno w dolinach, jak i na wybrzeżu morskim.

Wybrzeże morza cechsztyńskiego (perm) w rejonie Gór Świętokrzyskich.
Zlepieniec zygmuntowski.

A tak wyglądają skały powstałe na wybrzeżu morza cechsztyńskiego, w rejonie dzisiejszych Gór Świętokrzyskich. Są to tak zwane zlepieńce zygmuntowskie, z których wykonano trzon pierwszej Kolumny Zygmunta w Warszawie.

Duże fragmenty różnobarwnych wapieni dewonu, pochodzących z niszczenia gór wypiętrzonych podczas orogenezy waryscyjskiej, tkwią w tym zlepieńcu w spoiwie o czerwonej barwie. Charakterystyczne zabarwienie tła skalnego jest dowodem na to, że skała ta powstawała w gorącym i przynajmniej okresowo suchym klimacie.

Polska w późnym permie - morze cechsztyńskie i złoża soli kamiennej - plakat.