Zaznacz stronę

Ze zjawiskami wulkanicznymi z dalekiej przeszłości kojarzy się głównie Dolny Śląsk. To prawda. Jednak świadkami naprawdę imponujących erupcji, z pióropuszami pyłu sięgającymi 20 kilometrów wysokości, była obecna północno-zachodnia Polska.

300 milionów lat temu dzisiejsza Europa wracała do siebie po katastrofalnych wydarzeniach kończącego się okresu karbońskiego. Doszło w nim do wielkich kolizji kontynentalnych, w trakcie których powstał kontynent Pangea. Do obecnej Europy, obejmującej wcześniej tylko północną i wschodnią część dzisiejszego lądu, przyłączony został teren Dolnego Śląska, Czech, środkowych Niemiec, Francji oraz fragmenty Hiszpanii.

Erupcja typu subpliniańskiego we wczesnym permie północno-zachodniej Polski.

Tak mogły wyglądać okolice Szczecina 300 milionów lat temu. Na rekonstrukcji widoczna erupcja typu subpliniańskiego wielkiego wulkanu z wczesnego permu północno-zachodniej Polski. Rys. Stability AI.

W strefie, wzdłuż której doszło do tych kolizji, wypiętrzone zostały wysokie łańcuchy górskie nazywane przez geologów waryscydami (ponieważ powstały one w trakcie tak zwanej orogenezy waryscyjskiej). Na obszarze obecnych Sudetów miały one prawdopodobnie 5-6 kilometrów wysokości! Dzisiejsze wzniesienia znajdujące się na terenie Dolnego Śląska nie mają jednak nic wspólnego z tamtymi górami, które na przestrzeni milionów lat zostały całkowicie zniszczone. Dlatego nie możemy powiedzieć, że Sudety są starymi górami, pochodzącymi z karbonu.

Aktywne wulkany znajdowały się około 300 milionów lat temu nie tylko na terenie wysokich gór położonych w miejscu dzisiejszego Dolnego Śląska. Usiana nimi była większość środkowej Europy. Najwięcej wulkanów znajdowało się na terenie obecnych Niemiec, a w dalszej kolejności – północno-zachodniej Polski.

Mapa paleogeograficzna: karbon, 310 mln lat temu.

Świat 310 milionów lat temu, w schyłku karbonu. To właśnie wtedy powstawał ogromny kontynent Pangea. W wyniku kolizji wypiętrzył się ogromny łańcuch górski, którego część znajdowała się na terenie dzisiejszego Dolnego Śląska.

Co więcej, zjawiska wulkaniczne z obszarów położonych na północ od łańcucha wielkich gór waryscyjskich, cechowały się szczególną intensywnością. W odróżnieniu od wulkanów Dolnego Śląska, wśród których wiele spokojnie wylewało swoją lawę, a jedynie część wybuchała, na terenie województw zachodniopomorskiego i lubuskiego dochodziło głównie do potężnych erupcji, w trakcie których wyrzucane były ogromne ilości popiołów. Wylewy lawy zdarzały się znacznie rzadziej niż na Dolnym Śląsku.

Erupcje mające miejsce w obecnej północno-zachodniej Polsce miały charakter subpliniański, to znaczy związane były z wyrzutem ogromnego pióropusza pyłu, sięgającego aż do stratosfery. Jego wysokość mogła wynosić nawet 20 kilometrów!

Chmury rozżarzonego pyłu spływały również po stokach wulkanów, tworząc tak zwane spływy piroklastyczne i chmury gorejące. Przed tymi gorącymi, pędzącymi z prędkością ponad 100 km/h, lawinami nie sposób byłoby uciec. Na szczęście lądy były wówczas stosunkowo ubogie z życie, zdominowane przez niewielkie rośliny szpilkowe oraz paprocie, z trudem radzące sobie w suchym klimacie. Jedynymi większymi zwierzętami były sięgające 1,5 metra długości tajemnicze kręgowce zaliczane do grupy synapsydów. Żyły one również na terenie Polski.

Dzisiaj wielkie wulkany spod Szczecina, Gorzowa Wielkopolskiego oraz Zielonej Góry są niemal całkowicie zapomniane. To efekt przykrycia wyrzuconych przez nie popiołów setkami metrów młodszych skał. Na Dolnym Śląsku dawne lawy i popioły (zamienione w lite skały) są widoczne na powierzchni, odsłonięte przez trwającą przez ostatnie ponad 30 milionów lat erozję. Z kolei w północno-zachodniej Polsce pamiątki po wulkanach sprzed 300 milionów lat znajdują się od 500 do 5000 metrów pod powierzchnią i dostępne są tylko w otworach wiertniczych.

Zapomniane wulkany kiedyś szerzyły zagładę, a dziś miałyby nam wiele do zaoferowania – gdyby tylko ich pamiątki mogły znaleźć się na powierzchni. Zwłaszcza, że miejscami dawna lawa i popioły tworzą pakiety o miąższości (czyli grubości) ponad 600 metrów! Na Dolnym Śląsku w skałach wulkanicznych o wieku około 300 milionów lat znajdują się cenne kamienie ozdobne, w tym agaty oraz jaspisy, cenione przez kolekcjonerów. Tymczasem w Szczecinie i w województwie lubuskim można tylko powspominać historię z bardzo odległej przeszłości…

Miąższości wulkanitów wczesnego permu zachodniej Polski.

Mapa zasięgu i grubości (miąższości) skał wulkanicznych (oznaczonych pomarańczową barwą) pochodzących z początków okresu permskiego, sprzed około 300-280 mln lat. Izolinie oznaczają grubości szacowanych pokryw wulkanicznych. Część skał została zniszczona przez erozję, początkowo było ich więcej. Mapa na podstawie pracy Maliszewska, A., Jackowicz, E., Kuberska, M., & Kiersnowski, H. (2016). Skały permu dolnego (czerwonego spągowca) zachodniej Polski: monografia petrograficzna. Prace Państwowego Instytutu Geologicznego, 204.