Cyklon Larry.

Tropikalne tajfuny mogą pośrednio powodować trzęsienia ziemi. Na zdjęciu cyklon Larry nadciąga nad wybrzeże Australii (2006 rok).

Nieszczęścia chodzą parami. Tak można podsumować wyniki badań naukowca z Uniwersytetu w Miami (USA), który ustalił, że po przejściu cyklonów tropikalnych mają miejsce trzęsienia ziemi.

Odkrycie jest ważne, ponieważ może zostać wykorzystane w celu przewidywania wstrząsów sejsmicznych. Z drugiej strony nie pozwala ono na wskazanie przybliżonego momentu wystąpienia trzęsienia. Wstrząsy sejsmiczne pojawiają się bowiem kilkanaście miesięcy po przejściu huraganów i tajfunów.

W jaki sposób udało się powiązać ze sobą tak odmienne zjawiska, jak trzęsienia ziemi i cyklony? Rozwiązanie zagadki tkwi w intensywnych opadach deszczu, z którymi związane są tajfuny. Za ich sprawą na powierzchnię Ziemi trafia niekiedy nawet kilka tysięcy milimetrów wody – i to w przeciągu kilku dni.

Duże opady powodują osuwiska. Przesunięcie dużych mas gruntu zaburza zmienia układ naprężeń w litosferze. Zostają one rozładowane za pośrednictwem trzęsień ziemi.

Mechanizm ten wyjaśnia zastanawiające następstwo tajfunów i trzęsień ziemi. W ciągu ostatnich 50 lat na Tajwanie miały miejsce trzy silne wstrząsy sejsmiczne, które poprzedzone były przez cyklony połączone z intensywnymi opadami.

Podobne zjawisko zaobserwowano w przypadku katastrofalnego trzęsienia ziemi na Haiti w 2010 roku. Nastąpiło ono półtora roku po dwóch silnych sztormach tropikalnych oraz huraganie.

Cyklony i trzęsienia ziemi powiązał ze sobą Shimon Wdowinski z Uniwersytetu w Miami. Swoją teorię zaprezentował na odbywającej się w grudniu konferencji Amerykańskiej Unii Geofizycznej.

Źródło: University of Miami Rosenstiel School of Marine & Atmospheric Science (grudzień 2011). Link between earthquakes and tropical cyclones: New study may help scientists identify regions at high risk for earthquakes. ScienceDaily.