Szkielet stegozaura.

Szkielet stegozaura z muzeum we Frankfurcie nad Menem. Widoczne płyty grzbietowe oraz kolce na ogonie. Fot. Eva Kröcher.

Choćby do tego, by zaprojektować bardziej wydajną elektrownię wiatrową. Wirniki zainspirowane stegozaurami pozwoliły na zwiększenie mocy elektrowni Altamont Pass w Kalifornii. 2500 gospodarstw domowych zawdzięcza więc prąd dinozaurom.

Specjalnie wyprofilowane łopaty zwiększają moc elektrowni, a dodatkowo są też o wiele cichsze. Kształty zainspirowane płytami z ogona stegozaura, nazwane DinoTails, mają redukować turbulencję, a zatem także hałas emitowany przez elektrownię. Dodatkowo wirniki zostały wyposażone w łopaty o profilu przypominającym płyty grzbietowe tego samego dinozaura. Poprawia to wydajność elektrowni. Jej producent – firma Siemens – informuje, że łopaty przypominające płyty stegozaura pozwalają na pozyskanie o 1,5 procenta więcej energii niż dotychczas.

To tylko na pozór niewiele. Elektrownia Altamont Pass, w której zastosowano podrasowane wirniki, jest jedną z największych na świecie. Niewielki procentowo wzrost wydajności oznacza, że energię otrzymuje 2500 więcej gospodarstw domowych niż wcześniej. Tyle domów zawdzięcza prąd dinozaurom.

Stegozaur - rekonstrukcja z 1920 r.

Niesamowite płyty stegozaura już od wielu lat inspirują artystów. Tutaj rekonstrukcja autorstwa Heinricha Hardera, sprzed blisko stu lat. Aktualne rekonstrukcje tego dinozaura wyglądają nieco inaczej.

Technologia opracowana przez Siemensa ma jedną istotną zaletę: nie wymaga przebudowy elektrowni, ale jedynie zainstalowania dodatkowych nakładek na łopaty wirników. Firma zaczęła już rozpowszechniać nową technologię. Kolejne elektrownie inspirowane dinozaurami pojawiły się w Północnej Dakocie (USA).

Stegozaur to jeden z najbardziej rozpoznawalnych jurajskich dinozaurów. Jego grzbiet wyposażony był w charakterystyczne płyty, a ogon – w kolce. Ich rola nie jest całkowicie jasna. Przypuszczalnie służyły one do termoregulacji oraz obrony.

Źródło:

Jesse Emspak. Dinosaur-inspired upgrades add bite to wind turbines. New Scientist 2882, 15 września 2012.