Himalaje z powietrza.

Himalaje mają szansę stać się w przyszłości światowym zagłębiem energii odnawialnej (fot. NASA).

W dzisiejszej gospodarce, zdominowanej przez nieodnawialne zasoby energetyczne, kluczową rolę odgrywa Bliski Wschód. Niewykluczone, że w przyszłym świecie, ukierunkowanym na źródła odnawialne, podobne znaczenie będzie miał rejon Himalajów.

Wygląda bowiem na to, że panele słoneczne najlepiej sprawdzają się nie na pustyniach, ale w pokrytych śniegiem wysokich górach. Zdaniem naukowców z amerykańskiego ośrodka Massachusetts Institute of Technology (MIT) najwięcej energii można pozyskać w rejonie Himalajów oraz Andów.

Jest to efekt dwóch czynników:

  1. utraty energii słonecznej podczas przechodzenia przez atmosferę; w rozrzedzonym powietrzu (a więc na dużych wysokościach) można odzyskać więcej energii docierającej do nas z naszej gwiazdy,
  2. ogniwa słoneczne działają najsprawniej wówczas, gdy nie są zbytnio nagrzane; w mroźnych górach wydajność paneli wzrasta o nawet 13% w porównaniu do baterii umieszczonych na gorących pustyniach.

Zaobserwowane zjawisko ma jeszcze jedną, olbrzymią zaletę. Obszary, które pozwalają na pozyskanie największej ilości słonecznej energii, są zarazem jednymi z najuboższych rejonów świata. Inwestycje związane z budową elektrowni słonecznych mogą w przyszłości bardzo korzystnie wpłynąć na ich gospodarkę.

Źródło: Kawajiri, K., Oozeki, T., Genchi, Y., 2011. Effect of Temperature on PV Potential in the World. Environmental Science & Technology 45 (20), 9030–9035, doi: 10.1021/es200635x.